logo

JABRAARCHITECTS

Design

Salone del Mobile 2025 – design, który dotyka emocji

Wiosna w Mediolanie pachnie świeżością nie tylko w parkach, ale przede wszystkim w pawilonach Rho Fiera, gdzie rozkwita najbardziej prestiżowe święto designu – Salone del Mobile Milano.

Salone del Mobile 2025 – design, który dotyka emocji.

Wiosna w Mediolanie pachnie świeżością nie tylko w parkach, ale przede wszystkim w pawilonach Rho Fiera, gdzie rozkwita najbardziej prestiżowe święto designu – Salone del Mobile Milano. Tegoroczna edycja 2025 jest jak kalejdoskop emocji, estetycznych doznań i idei, które rzucają nowe światło na przyszłość projektowania wnętrz. W czasach pełnych niepokoju i zmian, design ponownie staje się narzędziem opowieści – o komforcie, naturze, technologii i człowieku. W świecie coraz bardziej zdominowanym przez algorytmy i technologie, architektura wnętrz staje się przestrzenią oporu – miejscem, gdzie człowiek odzyskuje swoje zmysły, ciało, potrzeby i rytuały.

Światło jako rytuał – powrót centralnych form oświetleniowych.
W ramach sekcji Euroluce, która w tym roku cieszy się wyjątkowym zainteresowaniem, projektanci podjęli próbę redefinicji roli światła. Po latach, w których dominowały rozproszone źródła oświetlenia i klimatyczne punkty LED, do wnętrz wraca światło centralne – spektakularne, teatralne i symboliczne. Lampy takie jak Multidot od Martinelli Luce czy monumentalna Balance 1.0 od Sklo to nie tylko funkcjonalne źródła światła. To rzeźby świetlne, które organizują przestrzeń, nadają jej charakter i rytm. Światło staje się narzędziem tworzenia atmosfery, miejscem spotkania — niczym ognisko we współczesnym domu.

Kolor barolo i głęboka paleta zmysłów.
Kolory odgrywają w tegorocznych trendach kluczową rolę. Dominują głębokie, zmysłowe odcienie inspirowane naturą, winem, ziemią. Najwięcej emocji budzi kolor barolo — intensywny burgund inspirowany włoskim winem z Piemontu. Pojawia się na aksamitnych tkaninach, skórzanych obiciach, ceramice, a nawet kuchennych frontach. To barwa, która mówi o dojrzałości, sensualności, głodzie życia — doskonale wpisuje się w potrzebę tworzenia wnętrz, które są emocjonalne, a nie tylko estetyczne. Często zestawiana jest z odcieniami głębokiej zieleni, oliwki i karmelu, budując eleganckie, przytulne wnętrza z duszą.

Design z przymrużeniem oka – powrót zabawy i nieoczywistości.
Zaskakująco silnym nurtem w tym roku jest humor w designie. Po dekadzie, w której rządziła estetyka minimalistyczna, neutralna i „bezpieczna”, projektanci sięgają po formy zabawne, ironiczne, czasem wręcz absurdalne. Seletti nadal króluje w tej kategorii, ale dołączają do niego także młode studia, które traktują dom jako scenę teatralną życia codziennego. Świeczniki w formie zapałek, wazony przypominające plastikowe butelki, fotele stylizowane na dmuchane zabawki – to tylko niektóre z przykładów. Humor staje się antidotum na światową niepewność, a design znów zbliża się do sztuki.

Luksus, który już się nie ukrywa – ekstrawagancja zamiast ciszy.
Przez kilka ostatnich lat trwała era tzw. quiet luxury – subtelnego, wyciszonego luksusu. W 2025 roku obserwujemy odejście od tej estetyki na rzecz wyrazistego, ekstrawaganckiego designu. Domy mody jak Louis Vuitton i Loewe czy Fendi nie boją się przesady, złota, ekstrawaganckich tkanin i wyrafinowanych detali. Luksus w tym wydaniu to przyjemność, zmysłowość, bezkompromisowa jakość. To manifestacja siły, kreatywności i odwagi. Wnętrza znów opowiadają historie – nie o powściągliwości, lecz o pasji i wyrazie.

Miękkie formy – ciała chcą odpoczywać.
Obłe, organiczne kształty mebli – od sof po stoliki kawowe – są jednym z najmocniejszych trendów tej edycji. W odpowiedzi na fizyczne i psychiczne zmęczenie współczesnością, meble przyjmują formy bardziej przyjazne ciału. Projekty od Knoll, Roche Bobois czy Moroso to nie tylko ikony komfortu, ale też obiekty emocjonalne – zapraszające do odpoczynku, otulenia się, zanurzenia w miękkości. Wnętrza stają się przestrzenią uzdrowienia.

Materiały z duszą – rękodzieło, które mówi.
W świecie pełnym syntetyczności, projektanci ponownie sięgają po naturalne materiały. Drewno (szczególnie jasna sosna), korek, glina, kamień, wełna czy bambus — to surowce, które pojawiają się w niemal każdej kolekcji. Ale nie chodzi tylko o ekologię – choć ta wciąż jest istotna – lecz o teksturę, dotyk, zmysłowość. Rzemiosło wraca do łask nie jako forma nostalgii, lecz jako alternatywa wobec masowości.

Dywan jako dzieło sztuki.
Dywany nie są już jedynie tłem – to artystyczne statementy, które grają pierwsze skrzypce we wnętrzach. Projekty od Illulian, CC-Tapis, czy Nodus to ręcznie tkane obrazy, które łączą precyzję wykonania z konceptualnym podejściem do formy. Wzory nawiązujące do sztuki abstrakcyjnej, kaligrafii, krajobrazów czy mitologii – dywan staje się symbolem tożsamości mieszkańca, niemal jak dzieło sztuki na ścianie.

Technologia i tradycja – sojusz nowego piękna.
Tegoroczny Salone ukazuje także, że przyszłość nie polega na odrzuceniu przeszłości. Wręcz przeciwnie – nowoczesność i tradycja współistnieją. Technologia wspiera rzemiosło, a rzemiosło wzbogaca technologię o duszę. Kolaboracje jak ta między Jil Sander i Thonet, gdzie cyfrowe procesy produkcji łączą się z ręczną obróbką, wskazują na nowy kierunek rozwoju designu: technologia z emocją, rzemiosło z inteligencją.

Design z przyszłością – człowiek w centrum uwagi.
Salone del Mobile.Milano 2025 nie przynosi jednej dominującej estetyki. Przynosi dialog, refleksję, emocję. To wydarzenie, które pokazuje, że projektowanie przyszłości nie zaczyna się od formy, ale od potrzeby — tej bardzo ludzkiej, zmysłowej, cielesnej i emocjonalnej. W erze AI i cyfrowych interfejsów design na nowo przypomina nam, że najważniejsze jest doświadczenie fizyczne, kontakt z materiałem, świadome życie. I że dom to coś więcej niż przestrzeń – to schronienie, scena, sanktuarium, oaza, laboratorium… i miejsce, w którym znów możemy być sobą.

Na zakończenie – czego uczy nas Salone del Mobile 2025?
Tegoroczna edycja targów w Mediolanie udowadnia jedno: design to nie trend, to opowieść o człowieku. W świecie, który przyspiesza, który wymaga od nas ciągłego „bycia na bieżąco”, coraz więcej projektantów zwraca się ku wartościom ponadczasowym — dotykowi, światłu, teksturze, relacji. To właśnie one budują prawdziwie zamieszkałą przestrzeń.
Spacerując po pawilonach Salone, trudno było nie odczuć wzruszenia. Między nowoczesnymi formami a ręcznie plecionymi dywanami, między technologią a zapachem świeżo ociosanego drewna — unosiła się jedna, wspólna myśl: design jest dla ludzi. I choć jego języki są różne, emocje, które wywołuje, są uniwersalne.

Mam nadzieję, że to krótkie podsumowanie pozwoliło Ci poczuć choć odrobinę tej wyjątkowej atmosfery.
Bądź sobą! z JABRAARCHITECTS.
Tomasz.